Wielu przyszłych rodziców adopcyjnych ma za sobą trudne doświadczenia: niepłodność, poronienia, lata leczenia, rozczarowania czy niespełnione marzenia o biologicznym rodzicielstwie. Każde z tych wydarzeń wiąże się z głęboką żałobą, często ukrytą, niedomkniętą, pozostawioną „na później”.

Z psychologicznego punktu widzenia nieprzeżyta strata staje się ciężarem, który może wejść w relację z dzieckiem. Nierozwiązana żałoba:

  • konkuruje z dzieckiem o uwagę emocjonalną - część energii rodzica wciąż kierowana jest ku własnemu bólowi, zamiast w pełni być przy dziecku,
  • tworzy nieświadome oczekiwanie rekompensaty - dziecko staje się „lekarstwem na rany”, zamiast być przyjęte takim, jakie jest,
  • utrudnia akceptację historii dziecka - aby naprawdę przyjąć dziecko z jego przeszłością i stratami, rodzic musi najpierw uznać i przeżyć swoje własne.

Przeżycie straty nie oznacza zapomnienia. Oznacza danie sobie prawa do żalu, do smutku, do uznania, że pewien obraz życia się nie spełnił. Dopiero wtedy rodzi się przestrzeń na coś nowego - na rodzicielstwo adopcyjne, które jest inne niż biologiczne, ale nie mniej pełne, głębokie i prawdziwe.

Dlaczego to takie ważne?

Kiedy rodzice adopcyjni wchodzą w proces z przepracowanymi stratami, zyskują:

  • większą gotowość do przyjęcia dziecka takim, jakie ono jest – bez porównywania czy szukania w nim uzupełnienia braków,
  • zdolność do empatii wobec strat dziecka - łatwiej im zobaczyć, że dziecko także niesie w sobie żałobę po utraconych więziach,
  • siłę do budowania bezpiecznej więzi, bo ich własne emocjonalne fundamenty są stabilniejsze.

Jak można sobie pomóc w przeżywaniu straty?

  • pozwolić sobie na emocje i nie przyspieszać żałoby,
  • korzystać z dziennika emocji, przeżyć a w razie otwartości też rytuałów (np. symboliczne pożegnanie, zapalenie świecy, napisanie listu czy to do osoby którą żegnamy, czy do wcześniej wizji, która się nie ziściła),
  • rozmawiać z bliskimi, innymi rodzicami, którzy przeszli podobną drogę,
  • dbać o ciało i codzienność (spacery, odpoczynek, uważność),
  • a w razie potrzeby sięgnąć po profesjonalne wsparcie psychologiczne/psychoterapeutyczne.

Literatura, która pomaga

  • W przeżywaniu strat pomocne mogą być także książki, które dotykają tego doświadczenia:
  • Szósty etap żałoby” David Kessler
  • „Żałoba. Przewodnik dla tych, którzy tracą i tych, którzy chcą wspierać” Małgorzata i Tomasz Terlikowscy,
  • „Rozmowy o śmierci i żałobie” – Wojciech Eichelberger,
  • „Strata. Towarzyszenie w żałobie” – Monika i Krzysztof Jedlińscy.

To lektury, które pomagają nazwać to, co trudne i znaleźć drogę do akceptacji.

Przeżyta strata otwiera serce na prawdę, że rodzicielstwo adopcyjne nie jest „nagrodą za cierpienie”, lecz nowym początkiem i miejscem, w którym miłość może narodzić się na nowo.